FMW

Liga Republikańska

POBIERZ HYMN LR

Mariusz Roman
Mariusz A. Roman

Gdynia: Budżet do poprawki

Zarząd Miasta jest rozpieszczany przez kluby koalicyjne AWS-PO, które przegłosowują wszystko, nawet, gdy ewidentnie łamane jest prawo– mówi radny Mariusz Roman z Przymierza Prawicy - PiS. Zbyt duże uprawnienia dane zarządowi miasta – to zarzut Regionalnej Izby Obrachunkowej w Gdańsku wobec projektu budżetu Gdyni. Jak donosi środowe wydanie „Głosu Wybrzeża” – gdyńska rada miasta przekroczyła swoje uprawnienia, przyjmując projekt budżetu niezgodny z prawem.

Rada Miasta udzieliła upoważnienia zarządowi na zaciąganie zobowiązań w sprawie inwestycji i remontów do 50 milionów złotych.
- Rada przekroczyła swoje uprawnienia – mówi Henryk Ledóchowski, prezes RIO w Gdańsku. – Takie upoważnienie może być udzielone tylko i wyłącznie w wypadku, gdy w uchwale znajdzie się przynajmniej wykaz inwestycji z przypisanymi im kwotami. Nie można dać zarządowi takich uprawnień bez określenia zadań, na które zobowiązania można zaciągnąć.
Gdyńscy radni z opozycyjnych klubów zarzutami RIO nie są zaskoczeni. -Zarząd Miasta już definitywnie łamie obowiązujące prawo – komentuje radny Adam Borkowski, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej SLD w Gdyni. - Mając większość w Radzie Miasta, koledzy z zarządu prowadzą działalność, która jest sprzeczna z podstawowymi normami. Takiego stanowiska RIO można było się spodziewać, gdyż te same kwestie podnosiliśmy podczas sesji, ale argumenty nie trafiały do rządzącej miastem większości.
Podobne stanowisko zajmuje jedyny opozycyjny klub prawicowy w gdyńskiej Radzie Miasta, który również wcześniej wykazywał nieprawidłowości zakwestionowanego projektu budżetu i złożył protest do RIO. – Buta rządzących po prostu doprowadza do takich sytuacji, że radnym opozycyjnym pozostaje tylko zaskarżać uchwały, gdyż żadne argumenty podnoszone podczas sesji nie odnoszą skutku – mówi radny Mariusz Roman z Przymierza Prawicy-PiS. –Zarząd Miasta jest rozpieszczany przez kluby koalicyjne AWS-PO, które przegłosowują wszystko, nawet, gdy ewidentnie łamane jest prawo.
Zdaniem prezydenta miasta o żadnym łamaniu prawa nie ma mowy. – RIO zwróciło nam po prostu uwagę, żeby „skonsumować” zapisy zawarte w uchwale budżetowej, trzeba przyjąć długoletni program inwestycyjny i nad takim programem pracujemy – mówi Wojciech Szczurek. – W uzasadnieniu, które otrzymaliśmy, jest stwierdzenie, że przyjęcie uchwały z programem inwestycyjnym doprowadzi do zgodności z prawem projektu budżetu. Stawiany nam zarzut łamania prawa wynika chyba z jego nieświadomości. Może należy się przyzwyczajać, że tego typu sprawą towarzyszą polityczne emocje, gdyż zbliża się kampania wyborcza.
Tomasz Nalikowski, za „Głos Wybrzeża” z 13 lutego 2002 r.
Przypomnijmy, że odesłana do poprawki przez RIO uchwała budżetowa jest drugą obok unieważnionej przez wojewodę pomorskiego uchwały dotyczącej rozbudowy hipermarketu HIT, zakwestionowaną przez organy nadzorcze w ciągu ostatnich trzech tygodni.
Prace nad gminnym budżetem trwają zwyczajowo kilka miesięcy. Procedura wymaga przedstawienia projektu przyszłorocznego budżetu radnym oraz Regionalnej Izbie Obrachunkowej do 15 listopada. Po pozytywnej opinii RIO samorządowcy w całej Polsce przyjmują przyszłoroczne budżety do końca pierwszego kwartału roku budżetowego, czyli do 31 marca 2002 r.
Oczywiście bardziej medialne jest przyjęcie takiego projektu, jeszcze przed rozpoczęciem roku budżetowego. Dlatego większość gmin stara się zdążyć z taką uchwałą do 31 grudnia 2001. Nie było by w tym nic zdrożnego, gdyby przedkładany radnym projekt budżetu był w pełni dopracowany i zgodny z prawem. Niestety w Gdyni przyjęty podczas grudniowej sesji 25 głosami radnych AWS w stosunku do 16 głosów opozycji budżet, był obarczony szeregiem błędów i niezgodności z prawem, na co kilkakrotnie w dyskusji nad projektem zwracali uwagę radni z klubu Przymierze Prawicy - PIS.
W rezultacie gdyńska Rada Miasta zatwierdziła inny projekt budżetu w stosunku do tego, jaki poddany został opinii RIO. Projekt przyjęty na ostatniej miejskiej sesji miał, bowiem szereg autopoprawek Zarządu Miasta, które nie zostały już zweryfikowane przez Regionalna Izbę Obrachunkową. Zresztą opinii RIO nie przedstawiono, zgodnie z obowiązkiem ustawodawczym, do wcześniejszego zapoznania się z jego uwagami radnym. Opinię tą rozdano dopiero na wyraźną prośbę opozycyjnych klubów w trakcie dyskusji.
Przedstawiona radnym opinia RIO wskazywała na kilkanaście błędów proceduralnych dotyczących omawianego projektu, z których pokaźna liczba nie została ujęta w autopoprawkach Zarządu Miasta. Niedopracowany został m.in. wieloletni program inwestycyjny, który zgodnie z ustawą o samorządzie wymaga specjalnego załącznika do budżetu. W związku z tym przyjęty głosami rządzącej koalicji budżet był niezgodny z prawem, co musiało się spotkać z protestem klubu radnych Przymierze Prawicy – PiS, z których większość zgłosiła swoje veto separatum do przyjętej w pośpiechu uchwały.
(informacja własna)

15. 2. 2002

PiS zgłosi projekt ustawy o ochronie przeciwpowodziowej Żuław

Do laski marszałkowskiej wpłynie w tym tygodniu projekt ustawy dotyczący poprawy ochrony przeciwpowodziowej Żuław - zapowiedzieli w poniedziałek posłowie Prawa i Sprawiedliwości.

Projekt ustawy został przedstawiony przez trzech pomorskich posłów PiS: Tadeusza Cymańskiego, Lecha Kaczyńskiego i Wiesława Walendziaka podczas konferencji prasowej w Sopocie.
Proponowany przez Prawo i Sprawiedliwość "Program poprawy podstawowego systemu ochrony przeciwpowodziowej na Żuławach Wiślanych na lata 2003-2010" przewiduje przeznaczenie na ten cel ponad 457 milionów złotych.
"Kwota ta daje gwarancję podniesienia stanu zabezpieczenia kultury urządzeń wodnych na terenie Żuław do poziomu, nazwijmy to przyzwoitego. Nie będą to normy holenderskie, ale będzie to nadrobieniem wieloletnich zaniedbań" - powiedział Cymański.
60 procent postulowanej przez PiS kwoty wydano by na inwestycje, pozostałą część na bieżące utrzymanie i konserwację systemu przeciwpowodziowego na Żuławach.
(PAP)

11. 2. 2002

Poprawione ustawy do Trybunału Konstytucyjnego

Klub parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość zapowiedział, że jeśli Sejm zaakceptuje poprawki Senatu dotyczące wiosennego terminu wyborów samorządowych, to zaskarży ustawy o wyborach do Trybunału Konstytucyjnego.

Senat opowiedział się w piątek za przeprowadzeniem wyborów w czerwcu i zmianą metody przeliczania głosów na mandaty z systemu St. Lague'a na system d'Hondta - sprzyjający dużym ugrupowaniom.
"Gdyby te poprawki zostały przyjęte przez Sejm, będziemy występowali do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o stwierdzenie zgodności tych ustaw z konstytucją" - powiedział w piątek na konferencji prasowej w Sejmie poseł Przemysław Gosiewski z PiS.
Według Prawa i Sprawiedliwości, skrócenie kadencji organów samorządu terytorialnego narusza konstytucyjne zasady: zaufania do państwa prawa, stabilności i pewności prawa oraz równości podmiotów wobec prawa.
"Zgodnie z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego, kadencja radnych nie może być skracana bez zaistnienia szczególnie ważnych przyczyn społecznych. Nie mamy obecnie do czynienia z takimi ważnymi przyczynami" - argumentował Gosiewski.
Jego zdaniem, senackie poprawki mają cel polityczny, a nie merytoryczny. "Jedna z formacji politycznych chce sobie zapewnić taką zmianę systemu wyborczego, by mogła odnieść jak największy sukces w wyborach samorządowych" - uznał poseł PiS.
"SLD traci popularność i obawia się, że ta utrata może być tak duża, że we wrześniu, czyli w konstytucyjnym terminie wyborów, Sojusz nie zapewniłby sobie oczekiwanej przewagi w wyborach samorządowych" - dodał Gosiewski.
W jego opinii, przyjęte przez Senat ustawy naruszają też konstytucyjną zasadę równości podmiotów wobec prawa. "Chodzi o to, że teraz są różne przepisy dotyczące finansowania kampanii wyborczej, inne dla komitetów tworzonych przez partie polityczne, inne dla komitetów tworzonych przez wyborców" - zauważył Gosiewski.
Jeden z liderów PiS Ludwik Dorn uznał senackie zmiany za "przykład awanturnictwa politycznego i skrajnej nieodpowiedzialności".
"Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że po zaskarżeniu spornych przepisów Trybunał Konstytucyjny przychyli się do skargi. Oczywiście będzie to po wyborach i to orzeczenie nie unieważni wyborów, ale podważy konstytucyjną legitymację samorządów" - mówił Dorn.
"Naraża to państwo polskie na trwały, gnilny kryzys konstytucyjno-polityczny" - dodał.
Dorn zarzucił też SLD, że "handluje z Platformą Obywatelską kwestie ustroju samorządowego, a z PSL - metodę przeliczania głosów na mandaty".
"Ponieważ SLD jest tu najsilniejszym partnerem, z jednymi wyhandluje hak, z drugimi powróz, a potem partnerzy zawisną na stryczku" - powiedział Dorn.
Według polityków PiS, zmiany w ustroju samorządowym są "niedopracowane prawnie i legislacyjnie i doprowadzą do niesłychanego bałaganu oraz sporów prawnych i pomieszania kompetencji w samorządach".
(PAP)

10. 2. 2002

ARCHIWUM AKTUALNOŚCI (LATA 2001-2006):
Grudzień 2001 | Styczeń 2002 | Luty 2002 | Marzec 2002 | Kwiecień 2002 | Maj 2002 | Czerwiec 2002 | Sierpień 2002 | Wrzesień 2002 | Październik 2002 | Listopad 2002 | Grudzień 2002 | Styczeń 2003 | Luty 2003 | Aktualności z lat 2004-2006


463717

Mariusz Roman





O moralności w polityce

Czy grozi nam recydywa III Rzeczpospolitej

Archiwum wypowiedzi

Archiwum sond

Lista obecności radnych na Sesjach Rady Miasta

Lista obecności radnych na posiedzeniach komisji

"Bilet rodzinny" elementem integrującym rodzinę wielodzietną w Gdyni

Sprawozdanie z realizacji programu wyborczego radnego Mariusza A. Romana w latach 1998 - 2002 r.